Liczba stron: 138 s.
Zobacz także:
Klucz do zrozumienia nabywcy
dr Anna Maria Nikodemska-Wołowik adiunkt w Zakładzie Marketingu Na co dzień łącząca pracę na Uczelni z praktyką rynkową; uczestniczka wielu stypendiów i staży zagranicznych (2003 - IFDP w IESE Business School, University of Navarra, Barcelona, 2002-HTW Dresden, 1997-Copenhagen Business School, 1995- University of Wales, Cardiff, 1992- University of Strathclyde, Glasgow, 1991-University of Economic Sciences i Indiana University School of Business, Budapeszt), autorka licznych publikacji prasowych i konferencyjnych oraz cenionych podręczników (najważniejsze książki: "Jakościowe badania marketingowe", PWE, Warszawa 1999, "Zasady skutecznej prezentacji w biznesie", Wyd.UG, Sopot 2000, "Marketing. Studia przypadków", Wydawnictwo UG, Sopot 2002 /redaktor i współautor/, "Nie tylko LOGOtyp. Wyróżnienie i przynależność w biznesie", Oficyna Wydawnicza Branta, Bydgoszcz - Gdańsk 2004); członek prestiżowej organizacji IESE Business School Alumni Association; Doświadczenia praktyczne: aktualnie współpracuje z Grupą A5 oraz KiM Atelier jako specjalista ds. badań marketingowych; współpracowała m.in. z Polskim Towarzystwem Ekonomicznym i Gdańską Fundacją Kształcenia Menedżerów, z wydawnictwem VIPress Poland Ltd, IUM Eurotest i Pracownią Badań Społecznych w Sopocie, odbyła praktykę zawodową w Sparkasse Kiel, RFN
Szachinszach
"Szachinszach" to książka, która powstała trochę z przypadku. Po powrocie z którejś podróży szedłem korytarzem w siedzibie PAP-u i spotkałem bardzo zmartwionego kolegę. Powiedział, że każą mu jechać do Teheranu na rewolucję Homeiniego. Zdziwiłem się: "To ty tym się tak martwisz?". On na to: "Tak. Nie chcę, nie lubię, nie interesuje mnie to, boję się tego wszystkiego". "To ja za ciebie pojadę" odpowiedziałem. On strasznie się ucieszył, zaraz poszliśmy do szefa i przedstawiliśmy sytuację. Szef zgodził się bez problemu. Wszystko zostało natychmiast załatwione. Jeszcze w tym samym tygodniu poleciałem do Teheranu, gdzie już zaczęła się rewolucja irańska - pierwsze manifestacje, pierwsze strzały, pierwsze ofiary, pierwsze takie światowe zamieszanie. Ta rewolucja była wielkim tematem dla mediów, wielkim tematem dla całego świata. Nikt nie wiedział co to wszystko oznacza, czym to się skończy. Pozycja amerykańska - trzeba pamiętać - była wtedy w Iranie bardzo mocna. A cała ta rewolucja miała antyamerykańskie ostrze - zajęto ambasadę amerykańską i wzięto amerykańskich zakładników. Spowodowało to amerykański desant wojskowy, który się potem zresztą dla Amerykanów zakończył tragicznie. W prasie amerykańskiej wypisywano nieprawdopodobne rzeczy. Zaraz po przylocie do Iranu było dla mnie jasne, że rewolucja zakończy się sukcesem, ponieważ na jej czele stał kler szyicki - najbardziej zorganizowana, najpotężniejszą, najsprawniejsza siła w całym Islamie. Cały ruch opozycyjny przeciwko szachowi odbywał się w meczetach, a meczety są miejscem świętym, nietykalnym dla władzy i dla reżimu. To wszystko układało się w prostą analogię polską - siła kościoła, siła naszego kleru i jego nietykalność były też siłą naszej opozycji, która się wokół tego grupowała. Dla mnie, Polaka z polskimi doświadczeniami było oczywiste co się tam dzieje. Oprócz relacjonowania bieżących wydarzeń, studiowałem książki na temat Islamu. Chciałem opisać ludzi, ich mentalność, sposób odczuwania świata, Doswiadzczenie nauczyło mnie bowiem, że z każdego punktu naszej planety świat widać inaczej - człowiek, który mieszka w Europie, widzi ten świat inaczej niż człowiek, który mieszka w Afryce. Bez próby wejścia w te inne sposoby widzenia odczuwania i opisywania, nic z tego świata nie zrozumiemy. Rewolucja irańska była ostatnią wielką rewolucją XX wieku. Po Iranie nie było żadnego ruchu rewolucyjnego na dużą skalę. Równoległy był nasz ruch "Solidarności". Ostatnie trzy rozdziały "Szachinszacha" pisałem już w Warszawie, czując jak "Solidarność" zaczyna przeżywać trudności, i zaczyna się łamać. Dlatego ostatnie trzy rozdzialiki "Szachinszacha" są o tym, jak wyczerpuje się emocja, jak wyczerpuje się nadzieja, jak ludzkie oczekiwania łamią się w obliczu rzeczywistości, z którą się stykają. To są rozdzialiki o smutku, jaki po wielkim przeżyciu zostaje w człowieku i w społeczeństwie. I to jest właściwie historia "Szachinszacha"
Konwencja Haska /Branta/
Przyjęcie Konwencji haskiej przez Polskę, które nastąpi w najbliższym czasie, będzie szczególnie istotne dla prawników mających kontakt z przedkładanymi na terytorium Polski dokumentami zagranicznymi przede wszystkim dla notariuszy lecz także dla sędziów, radców prawnych i adwokatów.
Nikt nie spodziewa się rzezi
?? Wy, dziennikarzyny... Wszyscy jesteście na usługach tych czeczeńskich skurwysynów! Przyjeżdżacie, żeby tym bandytom pomagać. Osrać Rosję w oczach świata ? elegancko argumentuje oficer i przystawia ostrze do gardła. ? Ostre, co? Wasze reportaże też takie ostre? ? Ostre. Myślę o najbliższych. Boję się?. Wiktor Bater ? korespondent zagraniczny TVP1 (wcześniej pracował m.in. w Polskim Radiu, TVN i Radiu Zet) ? w przejmujący i pozbawiony upiększeń sposób opisuje swój zawód: pracę korespondenta wojennego. Nikt nie spodziewa się rzezi to zapiski z wypraw w rejony konfliktów na Bałkanach, Kaukazie oraz Bliskim Wschodzie. Bater opisuje życie w oblężonym Sarajewie, noworoczny szturm Groznego, okupowany przez Amerykanów Bagdad oraz przerażające wydarzenia w Biesłanie i na Dubrowce. Ta trzymająca w napięciu książka obnaża fakty, o których media milczą.
Zmartwychwstanie
R.A. SALVATORE PRZEDSTAWIA
WOJNA PAJĘCZEJ KRÓLOWEJ
KSIĘGA SZÓSTA
ZMARTWYCHWSTANIE
Danifae Yauntyrr, była branka domu Melarn, zaszła już za daleko, żeby móc się wycofać. Po latach niewoli odzyskała wolność, ale chce się jeszcze zemścić. Choć jej moc i ambicje wzrosły, musi zabić Halisstrę Melarn. Ale jak, skoro wraz z Quenthel i Pharaunem znalazła się w sercu nowego władztwa Lolth, piekielnego świata pełnego demonicznych pająków pożerających się nawzajem i gotowych pożreć każdego, kto okaże się na tyle głupi, żeby stanąć im na drodze - nawet wybrankę Lolth.
Halisstra przybyła do Pajęczych Otchłani z zupełnie inną misją. W dłoniach dzierży Księżycowe Ostrze, miecz, który pozwoli jej zabić samą Pajęczą Królową pod warunkiem, że odnajdzie ją, zanim Lolth ukończy swe tajemnicze
ZMARTWYCHWSTANIE
Wojna Pajęczej Królowej dobiega końca.
PAJĘCZA KRÓLOWA ZNÓW ŻYJE
Ale coś się zmieniło, coś, co jej kapłanki słyszą w wyciu wichury, czują w głębi duszy, a o czym nieliczne wybranki m...