Liczba stron: 152 s.
Zobacz także:
Medytacja sztuka ekstazy
Utylitarne życie jest konieczne, ale koszt jest ogromny - tracisz radość życia. Życie staje się radością, świętowaniem, gdy wszystkie potencjały zaczynają rozkwitać. Dlatego mówię, że religia oznacza przemianę życia w świętowanie. Wymiar religii jest wymiarem uciechy, nie-utylitarności.
Wesoła szkoła klasa 2 karty pracy ucznia Kształcenie zintegrowane
Książka składa się z 55 kart. Każda karta obejmuje jeden dzień pracy. Zasadniczą jej część stanowią różnego rodzaju ćwiczenia, zadania, krzyżówki, kolorowanki i łamigłówki. Podobnie jak w części pierwszej, na kartach matematycznych pojawiają się trudniejsze "Zadania z kangurkiem", przeznaczone dla uczniów zdolnych, wymagające logicznego myślenia, oraz karty ze sprawdzianami poprzedzone "Treningiem przed sprawdzianem". Dzieciom nadal towarzyszą znani bohaterowie, którzy wyjaśniają nowe pojęcia i podpowiadają sposoby rozwiązywania zadań.
Tantra najwyższe zrozumienie
...te trzy etapy, musisz przez nie przejść... Chaos i zamieszanie, wszystko rozpadło się na kawałki, zupełne szaleństwo. Obserwuj, przejdź przez to, nie bój się. Póki tu jestem, nie musisz się bać. Wiem, że to minie, mogę cię zapewnić. Dopóki to nie minie, wdzięk, elegancja i cisza buddy nie zdarzą się tobie. Będzie to koszmar, ale minie. Dzięki niemu oczyści się cała twoja przeszłość. Ogromne katharsis, twoja przeszłość przejdzie przez ogień, ale staniesz się czystym złotem. Potem drugi stan. Chciałbyś zostać w nim na zawsze, taki jest piękny. Wewnętrzna rzeka płynie cicho, chciałbyś nigdzie już nie płynąć, tak jest ci dobrze. W pewnej mierze jest to większe niebezpieczeństwo. Mistrz musi zapewnić cię, że to pierwsze minie i zmusić cię, byś nie zatrzymał się na drugim, bo wtedy Mahamudra ci się nie przydarzy. Idź dalej. Ruch musi być wieczny. To nieskończona podróż, coś więcej zawsze jest możliwe, niech się dzieje. Gdy Ganges wpada do oceanu, nadchodzi trzecie, ostatnie niebezpieczeństwo: zatracisz siebie. To ostateczna śmierć, tak wygląda. Nawet Ganges drży nim wpadnie do oceanu, ogląda się, myśli o przeszłości, wspomina piękny czas równin, ogromie energii w górach i na lodowcach. W ostatniej chwili, gdy ma wpaść do oceanu, jeszcze chwilę się waha. Na to też trzeba uważać. Nie zatrzymuj się. Kiedy przychodzi ocean, przyzwól na to: złącz się z nim, stop się z nim w jedność, zniknij. To właśnie Tilopa nazywa Mahamudrą. To jest najwyższe, ostatnie, za nim nie ma już nic. Dopiero w tej ostatniej chwili możesz pożegnać mistrza, nigdy wcześniej. Pożegnaj mistrza i stań się oceanem. Do tej chwili potrzebujesz pomocy kogoś, kto wie. Jeśli jesteś szczerym poszukującym, znajdź kogoś, z kim możesz iść w głębokim zaangażowaniu, z kim możesz wejść w nieznane. Bez tego, dalej będziesz tak wędrował jak przez całe żywoty, najwyższe osiągnięcie nie jest możliwe. Zbierz odwagę i dokonaj tego skoku.
Techniki medytacji
Ta książka jest zbiorem technik medytacyjnych, które Osho przekazywał przez wiele lat; są tu fragmenty i cytaty z książek zawierających jego poranne wykłady i wieczorne darshany. Niektóre techniki (vipassana, nadabrahma, wirowanie) od wieków znane są medytującym wielu tradycji. Inne (dynamiczna, kundalini, gourishankar) odzwierciedlają mądrość tych tradycji i odkrycia współczesnej psychologii, stanowiąc niepowtarzalną receptę Osho dla zaspokojenia potrzeb człowieka współczesnego. Jeśli ktoś podejmie praktykę trwającą siedem dni, pod koniec tego okresu powinien zacząć odczuwać, że coś się z nim stało. W ciągu siedmiu dni powienien stać się innym człowiekiem... Dlatego mówię, żebyś dzisiaj podjął praktykę, a rezultaty odczujesz natychmiast. Mamy teraz epokę odrzutowców, medytacja nie może być procesem powolnym. Musi nabrać tempa.
Zaratustra Bóg który tańczyć potrafi
Wśród filozofów Wschodu i Zachodu Friedrich Nietzsche to postać wyjątkowa. Równie wspaniały jest też w innym wymiarze, którego nie zna wielu filozofów ? Nietzsche to urodzony mistyk. Jego filozofia płynie nie tylko z umysłu, ale i z serca, pewne jej korzenie sięgają nawet istnienia. Jedynym jego nieszczęściem było to, że urodził się na Zachodzie, dlatego nie zetknął się z żadną szkołą tajemną. Kontemplował głęboko, ale nie wiedział o istnieniu medytacji. Jego myśli sięgają czasem głębin człowieka medytującego, czasem wznoszą się niemal do Gautamy Buddy, lecz wydaje się, że działo się to spontanicznie. Nie wiedział nic o oświeceniu, o ścieżce do istnienia, co wywołało w nim wielkie zamieszanie. Marzenia sięgały gwiazd, ale życie było zwyczajne, bez aury medytacji. Jego myśli nie przeniknęły do krwi, do kości, do samego szpiku. Są niezwykle piękne, jednak brakuje im życia. To martwe słowa: nie oddychają, nie słychać bicia serca... Nietzsche to jedyny filozof, któremu przynajmniej przychodziły na myśl wyżyny ludzkiej świadomości. Z pewnością ich nie doświadczył, lecz chciał znów stać się człowiekiem. U nikogo innego nie ma idei zejścia z wyżyn na targowisko, z gwiazd na Ziemię...