Poszedłbym do kościoła ale...
De Martino Umberto
Nawrócenie to początek drogi. Drogi ku własnej dojrzałości, ku drugiemu człowiekowi, ku Bogu, Często po pierwszych, stawianych z zapałem krokach grzęźniemy niespodziewanie w wymaganiach związanych z tą drogą Miłości i Prawdy. Jak zdobyć się na kolejny wysiłek i spróbować spojrzeć na Boże przykazania i nauczanie Kościoła jako na ramy godnego człowieczeństwa? Jak dostrzec w niewygodnych na pierwszy rzut oka regułach wyraz troski Boga o człowieka? Bardzo często przecież wątpimy w sens spowiedzi, podważamy wartość czystości przedmałżeńskiej, podajemy w wątpliwość zakaz stosowania środków antykoncepcyjnych, a wypowiedzi Kościoła na temat homoseksualizmu czy najpełniejszego wymiaru chrześcijaństwa na tle innych religii mogą nas nawet oburzać. Właśnie takie, najtrudniejsze dla współczesnego człowieka problemy związane z nauką Kościoła katolickiego próbuje rozwiązać autor tej niewielkiej książki.
Czas realizacji: 2-4 dni
ISBN: 8374422165
Liczba stron: 199 s.
dodaj do koszyka
Cena: 21.62 zł
Zobacz także:
Prezbiter a nauka społeczna Kościoła
Książka, która może być obowiązkowym elementem biblioteczki każdego kapłana: Carlo Ciattini przedstawia relację między prezbiterem a nauką Kościoła na tematy społeczne. Jak czytamy w Przedmowie: ?Prezbiter jest w jakiś sposób skrzyżowaniem, w którym spotykają się Słowo Boże i historia ludzi. Nauka społeczna Kościoła jest jednym z miejsc takiego spotkania pomiędzy Ewangelią i historią: prezbiter nie mógłby w pełni głosić Ewangelii, jeśliby w jakiś sposób nie głosił także historii; tej historii, która po Chrystusie nie stanowi już profanum, lecz ma za teatr świat, który jak wierzą chrześcijanie został stworzony i jest zachowywany dzięki miłości Stworzyciela, popadł w niewolę grzechu, lecz przez Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego (?) został wyzwolony i przeznaczony (?) aby przeobrazić się (?) i osiągnąć doskonałość (GS 2). Nauka społeczna Kościoła, której prezbiter jest głosicielem, jest główną drogą prowadzącą do tego wyzwolenia, a poprzez nie ? do ostatecznej doskonałości świat...
Boso ale w ostrogach
Stanisław Grzesiuk (ur. 6 maja 1918 w Małkowie koło Chełma - zm. 21 stycznia 1963 w Warszawie) - samorodny talent pisarski, pieśniarz (zwany również bardem z Czerniakowa), z zawodu elektromechanik, działacz społeczno-lewicowy, antyklerykał i ateista. Od 1920, kiedy jego rodzice przenieśli się do Warszawy, do 1940 mieszkaniec stołecznego Czerniakowa, dzielnicy zamieszkiwanej przez warszawską biedotę. Pomimo tragicznych warunków w jakich się urodził i wychowywał, twardo walczył z otaczającą go przedwojenną rzeczywistością. Skończył szkołę zawodową już podczas pracy w fabryce. Tam zetknął się również po raz pierwszy z działalnością lewicową. Pogrzeb ojca był dla Stanisława Grzesiuka punktem przełomowym. Zrozumiał, że ówczesny porządek społeczny zawsze będzie deprecjonować osoby chcące wyrwać się z getta biedy. Podczas wybuchu wojny nadal mieszkał w Warszawie. Zaangażował się w walkę z niemieckim okupantem, działając w nowopowstałych polskich, podziemnych siłach zbrojnych. Kierował kilkoma akcjami przeciw Niemcom. Aresztowany (za posiadanie broni i działalność konspiracyjną) i wysłany na roboty przymusowe do Niemiec, w okolice Koblencji, następnie zesłany do obozu koncentracyjnego w Dachau za ucieczkę z robót i wcześniejszą postawę w okupowanej Warszawie. Źródło: Stanisław Grzesiuk, ?Boso, ale w ostrogach?, ?Na marginesie życia?. Przebywał w obozie Dachau (4 kwietnia - 16 sierpnia 1940). Po kilkumiesięcznym pobycie przeniesiono go do Mauthausen-Gusen, gdzie przebywał aż do 5 maja 1945, tj. do momentu wyzwolenia obozu przez wojska amerykańskie. Przebywał w "starym obozie" Mauthausen a od 1941 został przeniesiony do nowego "Gusen I" (Istniał też "Gusen II"). 9 lipca 1945 wrócił do kraju. W 1946 ożenił się, miał dwoje dzieci - córkę Ewę (1947) i syna Marka (1950). Od 1947 chorował na gruźlicę płuc, będącą konsekwencją pobytu w obozach. Zmarł w 1963 na tę chorobę. Stanisław Grzesiuk był z przekonań ateistą. Po wojnie warszawskim radnym, oraz działaczem społeczno-lewicowym, gorąco sympatyzującym z nowopowstałym PRL. Widział w nim szansę dla zapobieżenia nędzy, chorobom i obecnemu w dwudziestoleciu międzywojennym - wyzyskowi. Jego imieniem nazwano jedną z ulic warszawskiego Czerniakowa.
Ustawa o stosunku państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczpospolitej Polskiej
Ustawa o stosunku państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej została uchwalona w zupełnie innych realiach ustrojowych i do dnia dzisiejszego nie doczekała się nowelizacji dostosowującej ją do współczesnego polskiego systemu prawnego. Po jej uchwaleniu podpisano i ratyfikowano Konkordat oraz uchwalono i przyjęto Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. Sama ustawa znajduje coraz większe zastosowanie praktyczne, a liczne orzeczenia prowadzą do wniosku, że rośnie jej znaczenie w systemie prawa polskiego. Te okoliczności skłoniły autora do podjęcia rozważań, których uwieńczeniem jest proponowany komentarz. Wyjaśnia w nim istotę i znaczenie poszczególnych przepisów, omawia użyte przez prawodawcę pojęcia, a w przypadku gdy dane pojęcie nie funkcjonuje już w systemie prawnym, poprzez wykładnię celowościową pokazuje jego aktualne rozumienie. Ważną częścią komentarza są odwołania do systemu prawa kanonicznego i literatury z tego zakresu oraz do innych przepisów prawa polskiego. Adresaci: Opracowanie adresowane jest przede wszystkim do notariuszy, sędziów, adwokatów i radców prawnych. Z pewnością będzie użyteczne również dla przedstawicieli nauki prawa wyznaniowego, cywilnego i administracyjnego oraz dla studentów.
Krótka historia kościoła katolickiego
Ktoś może poczuć się wstrząśnięty, odkrywając, jak wiele instytucji i struktur Kościoła, zwłaszcza centralna instytucja papiestwa Kościoła rzymskokatolickiego, powstało z woli poszczególnych ludzi. Moje krytyczne propozycje "destrukcyjne" mają jednak służyć konstruktywnym reformom i odnowie, tak, by Kościół katolicki mógł dalej istnieć w trzecim tysiącleciu.
Hemoroidy Przykra dolegliwość ale uleczalna
Połowa Polaków przynajmniej raz w życiu miała problemy z hemoroidami. Mimo to temat ten przez wiele lat uważano za wstydliwy. Najczęściej stosowanymi metodami leczenia były maści, czopki oraz sposoby domowe. Większość osób dotkniętych tą chorobą odczuwa silną blokadę przed pójściem do lekarza. Wolą raczej przez długi czas - często latami - cierpieć na silne dolegliwości, którym pomoc specjalisty mogłaby bardzo szybko zaradzić. Niniejsza książka informuje o chorobach odbytnicy oraz przedstawia znaczenie dolegliwości w okolicach odbytu i odbytnicy. Przekonają się Państwo, iż badanie oraz leczenie przeprowadzone odpowiednio wcześnie nie tylko zapobiegają poważnym chorobom, ale również umożliwiają wyleczenie zarówno ostrych, jak i chronicznych dolegliwości..