Liczba stron: 94 s.
Zobacz także:
Wigilie Polskie Adam Mickiewicz
Opowieść o wigiliach Adama Mickiewicza pokazanych na szerokim tle epoki i biografii Wieszcza. W tok biografii o Mickiewiczowskich wigiliach wplecione zostały wątki biografii Autorki - wspomnienia z młodości spędzonej w podlaskim, szlacheckim dworku, pamięć "gwiazdki dzieciństwa", historia kolęd i polskich obyczajów wigilijnych.
Adam Didur z Woli Sękowej pod Sanokiem + CD
"Sanok dla artystów jest miejscem szczególnym. Tutaj sztukę się kocha, wszak dusze sanoczan otwarte są na piękno. Dlatego najcenniejsze tradycje wokalistyki są w Grodzie Grzegorza tak pieczołowicie pielęgnowane. Znamienitym przykładem tego jest Festiwal im. Adama Didura. W ten sposób mieszkańcy Ziemi Sanockiej oddają cześć wspaniałemu śpiewakowi. Adam Didur "mając z Bożej Łaski piękny głos" - jak to ujęła Jego córka - rozsławił tę ziemię w całym świecie. Dzisiaj Sanok pragnie mu się odwdzięczyć. Ten oryginalny album jest wyrazem szacunku dla magicznych zdolności wielkiego artysty. Wierzę, że sprawi on radość wielbicielom Jego talentu." (W. Blecharczyk, Burmistrz Miasta Sanoka)
Wściekłość i wstyd
Być może najważniejszym przesłaniem XX stulecia jest wiedza o tym, że oczyszczenie świata z grzechu jest niebezpiecznym urojeniem umysłu spragnionego dobra - jesteśmy skazani na niedoskonałość. Dlatego demokracja nie jest czarna ani biała, ani czerwona. Demokracja jest szara, powstaje z trudem, a jej wartość i smak rozpoznaje się najlepiej, gdy już przegrywa pod naporem czerwonych, białych bądź brunatnych idei radykalnych.
Bądź tedy pobożny, niepokorny inteligencie, ale nie wyrzekaj się sceptycyzmu - choćby w świecie politycznych zaangażowań. [...]
Bowiem przeznaczeniem twoim nie jest ani świętowanie politycznych wiktorii, ani schlebianie własnemu narodowi. Masz dochować wierności sprawom przegranym, mówić rzeczy nieprzyjemne, budzić sprzeciw.
Masz zbierać cięgi od swoich i obcych - "bo tak tylko zdobędziesz dobro, którego nie zdobędziesz".
Adam Michnik
Dwa miasta
Spędziłem dzieciństwo w brzydkim, przemysłowym mieście; przywieziono mnie tam, gdy miałem zaledwie cztery miesiące i potem przez wiele lat opowiadano mi o niezwykle pięknym mieście, które moja rodzina musiała opuścić. [...] Byłem trzeźwym chłopcem o pamięci małej jak orzech laskowy i byłem absolutnie pewny, że idąc ulicami Gliwic, pośród pruskich, secesyjnych kamienic, ozdobionych ciężkimi kariatydami z granitu, znajduję się naprawdę tam, gdzie się znajduję. Mój dziadek jednak, mimo, że szedł tuż przy mnie, przenosił się w tym samym momencie do Lwowa. Ja szedłem ulicami Gliwic, on Lwowa. [...] Z okna mojego pokoju widzę dalekie dachy Paryża, schnące po niedawnym deszczu, wieże kościelne i drzewa, dźwigi budowlane i anteny telewizyjne. Słucham kwintetu smyczkowego Mozarta. [...] Splatają się w nim dwa różne motywy, jeden jasny, rokokowy, a drugi - smutny, posępny. Jeden konwencjonalny, jakby porcelanowy, a drugi tragiczny. Rokoko i śmierć. W tej muzyce rozmawiają ze sobą dwa miasta. Dwa...
Pułkownik Adam Koc
"Pułkownik Adam Koc, podobnie jak wielu polityków obozu piłsudczykowsko-sanacyjnego, nie miał z różnych powodów, często pozamerytorycznych, szczęścia do biografów. (...) Autor ukazał sylwetkę polityczną płk. A. Koca w pełnym wymiarze historycznym i społecznym. Przedstawił go jako człowieka czasów pierwszej połowy XX w., którego życie i działalność warunkowane były procesami i zjawiskami owej epoki. Ocenia go na ogół z pełnej perspektywy historycznej i nie żąda od niego - jak to się niekiedy zdarza w opracowaniach biograficznych - naszej dzisiejszej wiedzy o biegu wypadków i reakcjach ludzi na nie w owych czasach." (z recenzji prof. dr hab. Michała Śliwy)