Liczba stron: 576 s.
Zobacz także:
Desery na każdą okazję 176 potraw
Czekolady Ciastka Sałatki Galarety Musy Budynie
Róże w ogrodzie
Wśród roślin sadzonych w ogrodach i parkach zarówno dzisiaj, jak i przed wiekami, róże zajmują i zawsze zajmowały poczesne miejsce. Nie bez powodu grecka poetka Safona w VI w p.n.e. nazwała różę Królową Kwiatów, skoro ten przydomek pozostał przy niej kilka tysiącleci. Żadna inna roślina ozdobna nie osiągnęła i nie utrzymała takiej popularności przez tyle wieków. Róże znajdują swoje znaczenie w religiach Wschodu, mitologii greckiej i rzymskiej, wierzeniach pogańskich, są cząstką niezliczonych legend. Krzewy róż kwitną na każdej działce i w każdym ogrodzie. Bardzo ciekawa jest historia ich hodowli i uprawy. Wybór odmian jest bardzo duży - my proponujemy najładniejsze a zarazem najpopularniejsze, róże od A do Z. Czytelnik znajdzie tu informacje o pochodzeniu, charakterystyce i odmianach, a także praktyczne porady dotyczące zakładania ogrodu różanego oraz zestawiania róż z innymi gatunkami roślin, na przykład: z roślinami jednorocznymi, dwuletnimi, bylinami, pnączami a także z drzewami i k...
Precz z brunetami!
? powieść kryminalna z wątkiem romansowym, odwołująca się do tradycji polskiego kryminału komediowego ? dwie przyjaciółki na tropie przestępczej afery i podejrzanych brunetów ? komedia kryminalna dla wielbicieli twórczości Joanny Chmielewskiej Wszystko przez brunetów! Madzia ma do nich wyjątkowe szczęście. Najpierw z jej mieszkania znika w tajemniczych okolicznościach jeden z nich, później w jej życiu pojawia się kolejny. Tu nikt nie jest tym, kim wydaje się być. No, chyba że pewien blondyn, który wie o wiele więcej, niż się do tego przyznaje. Dzięki mężczyznom i rozbrajającej naiwności Madzia znajduje się nagle w samym centrum przestępczej afery, którą usiłuje rozplątać w zupełnie nietypowy sposób. Marta Obuch woli napisać dwustustronicową książkę, niż mówić o sobie. Urodziła się i nie umiera dzięki pisaniu (gdyby nie pisała o aferach kryminalnych, pewnie by je rozpętywała). Żyje, czytając i robiąc zdjęcia. Odżywa, tworząc wiersze. Ponadto pichci i spotyka się z ludźmi, którzy ją fasc...
Marta
Po ukazaniu się powieści w 1873 r. Orzeszkowa odniosła niebywały sukces w kraju i za granicą i stała się ważną postacią ruchu emancypacyjnego. Tak pisała o swoim sukcesie: Gdy [?Marta?] wyszła w świat, wielki ruch stał się między niewiastami. Po raz pierwszy zaczęłam otrzymywać listy od nieznajomych, w których kobiety różnych położeń towarzyskich, zajęć i wieków dziękowały mi za tę książkę, prosiły o rady, wypowiadały różne swoje zamiary i entuzjazmy, którymi je ta książka natchnęła. Było podobno wiele takich, które czytając ją zalewały się łzami, uczuwały wielką trwogę przed przyszłością, rzucały się do nauki i pracy.
Sosy na każdą okazję
Bardzo odpowiada mi przejrzysta klasyfikacja przyjęta w książeczce, która właśnie trafia do Państwa rąk, dzieląca bogactwo sosów na: sosy gorące, sosy zimne do ryb lub mięsa, dipy i chutneye oraz sosy, musy i syropy do dań słodkich i legumin. Na wstępie dwa zdania o terminach odnoszących się do sosów pojawiających się od niedawna na naszych stołach. Dipy to pikantne, zimne i gęste sosy (pasty) na bazie jogurtu, śmietany, majonezu, twarogu, najczęściej z dodatkiem ostrych przypraw i ziół, służące do wzbogacania smaku przystawek koktajlowych czy gotowanych jarzyn. Coraz częściej podaje się je przy grillu. Chutneye (od hinduskiego ?chatni? oznaczającego ostre przyprawy) to gęste, słodko-kwaśne mieszanki owoców lub jarzyn i przypraw, podawane do drobiu, mięsa, wędlin i ryb. Obco brzmiące nazwy tych smakowitych i efektownych dodatków, nie oddają prostoty ich wykonania, więc warto przyjrzeć się im bliżej, tym bardziej, że książeczka przynosi spory wybór przepisów na nie. Sosy. Jedne lekkie, zwiewne i subtelne niczym mgiełka, inne ? zawiesiste, ciężkie ale też zniewalające aromatem. Kochając tradycyjną polską kuchnię, sentymentem darzę te drugie, w szczególności wszelkiego rodzaju sosy grzybowe. Tu muszę zarekomendować pomysł, którym ?zaraziła? mnie Julia Doszna ? znakomita łemkowska pieśniarka z Łosia w Beskidzie Niskim, także niezrównana przetwórczymi wszelakich dóbr możliwych do zebrania w ogrodach, na polach i w lasach. Chodzi o osobliwy? ?pył księżycowy?. Tym mianem określam ?coś?, co w niezwykły sposób podkreśla smak potrawy (może to być przyprawa użyta w nieco nietypowej ilości, mieszanka przypraw, ziółko lub mieszanka ziółek). ?Pył księżycowy? Julii to drobniuteńko (prawdziwie na pył) zmielony susz prawdziwkowy (!!!) ? absolutnie rewelacyjny dodatek nie tylko do sosów, ale też i do zup. Już samo otwarcie szczelnie zakręconego słoiczka z tym ?specyfikiem? jest w stanie ukręcić nos każdemu łakomczuchowi, zaś smak sosów grzybowych z takim dodatkiem wymyka się jakimkolwiek opisom! Blisko tego ?bieguna smakowego? umieszczam sosy chrzanowe, niezastąpione do mięs gotowanych i jaj na twardo. Mniam. Jednak od pewnego czasu ?chodzi za mną? młodziutka koźlęcina w smakowo zwiewnym jak mgiełka, choć nieco zawiesistym sosie miętowym, którą dane było mi pałaszować onegdaj w Łabowej, opodal Krynicy, podczas przeglądu tamtejszych tradycji kulinarnych. Ze względu na objętość niniejszego wstępu muszę Państwa teraz pozostawić z włączoną wyobraźnią kulinarną i zachętą, by oddać się lekturze ?Sosów na każdą okazję? oraz jej nieuniknionemu następstwu ? późniejszym pracom nad szlachetną sztuką wzbogacania sosami smaków potraw wszelakich. Leszek Horwath