Wiersze wybrane
Poświatowska Halina
Poezja subtelna, dojrzała, pozbawiona sentymentalizmu, gdzie miłość łączy się ze śmiercią, zmysłowość i świadomość urody ciała z dominującym poczuciem nietrwałości istnienia.
Czas realizacji: 2-4 dni
ISBN: 9788308040843
Liczba stron: 438 s.
dodaj do koszyka
Cena: 34.69 zł
Zobacz także:
Pianie kogutów wiersze wybrane
Janusz Szuber do pozycji jednego z najważniejszych poetów współczesnych doszedł drogą osobliwą i szczególnie trudną. Urodzony w roku 1947 w Sanoku, od lat studiów na Uniwersytecie Warszawskim zmaga się z ciężką chorobą, która przykuła go do wózka. Rówieśnik poetów ?Nowej Fali?, przez blisko trzydzieści lat pisał ?do szuflady?, dopiero od roku 1994 zdecydował się sukcesywnie publikować powstały dotychczas, zaskakująco dojrzały i oryginalny dorobek, ogłaszając w krótkim czasie i w niewielkim nakładzie pięć tomików, które zyskały mu uznanie w kręgach literackich. Od tego czasu wydał kilkanaście książek, m.in. Śniąc siebie w obcym domu (1997), O chłopcu mieszającym powidła (1999), Lekcja Tejrezjasza (2003), Glina, ogień, popiół (2003), Czerteż (2006). Jego wiersze były tłumaczone na dwanaście języków. Laureat m.in. Nagrody im. Kazimiery Iłłakowiczówny, Fundacji Kultury, Fundacji Władysława i Nelly Turzańskich (Toronto). Mieszkając w rodzinnym Sanoku, z dala od metropolii i środowisk literackich, Szuber wyraziście zaznacza swoją obecność na mapie polskiej poezji. Kroczy drogą osobną i własną. Eksploruje historię swojej prowincji, zanurza się w nostalgicznych klimatach c.k. monarchii, wędruje ku rodzinnym korzeniom, wydobywa tajemnice starych fotografii i piękno bieszczadzkich pejzaży, stawia pytania o sens cierpienia, czasu, przemijania, miejsce człowieka wobec przeznaczenia i nieprzeniknionych wyroków Opatrzności. Zbigniew Herbert, czytelnik pierwszych tomików Szubera, pisał do niego: ?(?) tom ten [Gorzkie prowincje] czytany nocą po prostu mnie zachwycił. (?) Niestety mój drogi Przyjacielu, jest Pan poetą i nic na to nie można poradzić. Składam wyrazy mego podziwu (?). Śniąc siebie w obcym domu ? bardzo prosto i sugestywnie powiedziane. To wg mnie idiom ? środek tarczy. Przemawia Pan do twardej części duszy i to mię fascynuje. (?) Czy myśli Pan o wyborze wierszy? Już czas?.
Wiersze i historie do opowiadania
Najnowszy tom wierszy Andrzeja Kanclerza pt. Ludzie bez strychów odczytuję jako doniosły, wyrazisty głos człowieka autentycznie przejętego kształtem, który przybiera człowiek XXI wieku.
Jestem Julią
Najpiękniejsze wiersze Haliny Poświatowskiej o miłości Tak o miłości nie pisała żadna polska poetka.
Stefek Burczymucha i inne wiersze
Bohaterowie, których pamięta się przez całe życie. Wiersze, które rozproszą nawet największe smutki. Książka, która towarzyszyć będzie dzieciom przez całe dzieciństwo.