Kościół i sztuka
Plazaola Juan
Kościół katolicki zawsze był świadomy szczególnego powinowactwa istniejącego między Bogiem - źródłem stworzenia wszelkiego życia na ziemi - a człowiekiem, którego przeznaczeniem jest kontynuowanie tej twórczej działalności. Tę koherencję wyrazili wielcy mistrzowie scholastyki w niektórych zasadach estetycznych, czerpiących inspirację z Platona, a przede wszystkim z Arystotelesa, według którego działalność artystyczną należy pojmować jako "przedłużenie działania sił natury".
Czas realizacji: 2-4 dni
ISBN: 8372245487
Liczba stron: 239 s.
dodaj do koszyka
Cena: 101.52 zł
Zobacz także:
Sztuka wojny
Niewiarygodne, że zasady i metody konfrontacji z przeciwnikiem znane w odległej epoce i zupełnie innej cywilizacji z powodzeniem znajdują zastosowanie również dzisiaj.
Sztuka bogacenia się
Sztuka instalacji
Od jakiegoś czasu obserwujemy na raczej mało dynamicznej, polskiej scenie sztuki pewien ferment. Najłatwiej byłoby wytłumaczyć go przemianą generacyjną, bo jest to przyczyna naturalna i zrozumiała "sama przez się", ale zarazem nic lub prawie ona nie wyjaśnia. Prawda, że w dużym stopniu powodują ów ruch artyści młodzi, co znaczy tyle, że historia toczy się nieubłaganie. Ale nie tylko. Artystów łączy raczej wspólna ocena sytuacji w sztuce i kierunek wyciągania wniosków. Nawet nie współpracując bezpośrednio, podobnie lokują sens sztuki, w podobne miejsca udają się na poszukiwanie sensu twórczości. Z różnych przyczyn, leżących tak w słabościach polskiego świata sztuki, jak i samej sztuce, jej współczesnym modelu i sposobach uprawiania, świat sztuki nie stanowi dziś dla niej naturalnego środowiska. Sztuka jest zmuszona rozwijać się poza światem sztuki, poza swoim milieu. Artyści w poszukiwaniu inspiracji, impulsów stymulujących myślenie zwracają się bezpośrednio do świata, mówiąc inaczej, do sfery doświadczenia, które przynosi życie. Sztuka czerpie swoje siły witalne z doświadczenia życiowego, a nie ze sztuki. W konsekwencji "zwrotu poza sztukę" następuje odrzucenie sztuki dla sztuki, co znaczy także sztuki dla instytucji, świata sztuki w nich pielęgnowanego. Doświadczenie życiowe w pewnych warunkach może zmienić się w sztukę. Na tym polegało pragmatyczne podejście Johna Deweya do sztuki. (Trudno w tym artykule powtarzać argumentację Deweya. Rekonstrukcji jego poglądów dokonała Krystyna Wilkoszewska w publikacji Sztuka jako rytm życia - wydawnictwo UJ, 1991* Tytuł publikacji streszcza sens jego filozofii, a uzupełniony tytułem książki Deweya, Sztuka jako doświadczenie -wyd. polskie 1975 - daje w skrócie obraz jego idei). Wydaje się, że z takim właśnie procesem mamy do czynienia obecnie. Sztuka dla sztuki implikowała alienację sztuki ze sfery doświadczenia życiowego oraz jej inherentność, zamknięcie się sztuki w kręgu własnych problemów formalnych. Choć o końcu paradygmatu awangard mówi się od wielu lat, to jednak w praktyce sztuki to założenie teoretyczne dopiero teraz znajduje wyraz. Dopiero teraz sztuka znalazła środki, by zaproponować coś nowego w miejsce awangardy. Obserwując pewne zjawiska w sztuce polskiej, natrafiamy na zaskakujące zastosowania pragmatycznej filozofii Deweya w praktyce artystycznej. Otwarcie sztuki na życie jest cechą aktualnego przewartościowania w sztuce polskiej. Jako przyczynę podaje się zazwyczaj presję transformacji cywilizacyjnej, której podlega nasz kraj i kultura. Roztrząsanie tych przyczyn to jednak temat na osobny esej. Tu ważne jest to, iż perspektywa ogólnokulturowa umożliwia spojrzenie z dystansu na sztukę poawangardową i pomodernistyczną jako całość. W tym tekście chciałbym skupić się na aplikacjach idei Deweya w polskiej sztuce współczesnej, posługując się kilkoma znaczącymi przykładami. Pamiętajmy, że Dewey pisał w latach trzydziestych, w sytuacji dominacji sztuki abstrakcyjnej. Abstrakcja to wszak idealne wcielenie zasady sztuki dla sztuki: jest formalna i przedmiotowa. Jednak zarazem twórcy abstrakcji niejednokrotnie kierują nas poza dzieła sztuki, sugerując ich wymiar metafizyczny czy metaartystyczny. Dewey i pragmatyzm wystawiają pozytywne oceny nowoczesności, także w sztuce. Postulując związek z życiem, nie chciał likwidacji sztuki, ale jej rozszerzenia, tak by objęła całość doświadczenia w jego wymiarze bezpośrednio praktycznym. Jako estetyk i filozof mógł stworzyć i osadzić taką ideę w tradycji intelektualnej. Ale sztuka wtedy nie była w stanie tego wykonać. Na pewno nie formalnie (artystycznie), co najwyżej w sposób metaforyczny. Konsekwencje jego idei były wtedy nie do pomyślenia praktycznie, choć dziś, z odpowiednio długiej perspektywy historycznej, w idei kubistycznego i surrealistycznego kolażu doszukujemy się zapowiedzi współczesnej instalacji. Ale Dewey nie projektował konsekwencji artystycznych, tylko ideowe. I nagle okazuje się, że te idee tworzą dzisiejszą sztukę.
Sztuka zrozumienia mężczyzny
Jak można właściwie wytłumaczyć wielką podatność mężczyzny na zranienie? Czy niepowinien on - jako mężczyzna - mieć dość odwagi, aby po prostu być tym, kim jest naprawdę?
Sztuka romańska
?Autor jest jednym z najwybitniejszych na świecie znawców przedmiotu. Opublikował kilkaset prac na temat wszystkich dziedzin sztuki romańskiej, a zainteresowaniami badawczymi objął niemal wszystkie kraje, w których sztuka ta wystąpiła. W książce Sztuka romańska profesor Żarnecki daje wyraz tej ogromnej wiedzy, z wielką swobodą i umiejętnością przedstawiając powstanie i ewolucję stylu (?). Zwraca uwagę doskonałe połączenie analiz najważniejszych, szczególnie typowych dla romanizmu dzieł (?) z syntetycznym spojrzeniem na stałe cechy stylu?. Z recenzji prof. zw. dr hab. Piotra Skubiszewskiego