Noworoczny podarek albo o sześciokątnych płatkach śniegu
Kepler Johannes
Pierwszy polski przekład słynnego Noworocznego podarku - książki, w której Johannes Kepler usiłuje wysnuć z kształtu płatka śniegu podstawowe prawa przyrody. Do rozwiązania zagadek struktury plastra miodu, najbardziej ekonomicznego ułożenia kul w przestrzeni i kształtu śnieżynek próbuje tu wykorzystać swoją rozległą wiedzę o wielościanach i wielokątach. Autor wstępu Zdzisław Pogoda, matematyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego, laureat Nagrody im. Hugona Steinhausa za popularyzację nauki, wprowadza czytelnika w świat rozważań geometrycznych Keplera i ukazuje ich powiązania z odkryciami w następnych stuleciach, aż po wiek XX. Natomiast posłowie Jarosława Włodarczyka z Instytutu Historii Nauki PAN w Warszawie wyjaśnia podstawy wiary Keplera w istnienie duszy Ziemi, która - jak utrzymywał genialny odkrywca praw ruchu planet - także miała swój udział w formowaniu płatków śniegu.
Czas realizacji: 2-4 dni
ISBN: 8323503699
Liczba stron: 88 s.
dodaj do koszyka
Cena: 21.15 zł
Zobacz także:
Wszystko albo nic
Tour de France stał się celem mojego życia. Z roku na rok coraz bardziej zadręczałem się myślami, aby być wśród najlepszych w Tourze. Czasami to się udawało, czasami nie. Miałem przejść przez najcięższe pojedynki z Miguelem Indurainem, Marco Pantanim i Lancem Armstrongiem. Miałem pokonać najtrudniejsze i najbardziej strome podjazdy - Tourmalet, Mont Ventoux, Alpe d?Huez. Miałem wygrywać etapy i zdobywać żółtą koszulkę, ale jednocześnie doświadczać głodu, zimna i dopingowej nagonki. Tour de France nie da się porównać do niczego innego. Nie znam kolarza, któremu ten wyścig byłby obojętny. Albo go kochasz, albo nienawidzisz. Albo poświęcasz się dla niego całym ciałem i duszą, albo w ogóle nie próbujesz w nim startować. Wszystko albo nic. Jan Ullrich
"Wszystko albo nic" to credo życiowe Jana Ullricha i tytuł jego autobiografii, w której ze szczegółami opisuje swoją kontrowersyjną historię: niesamowity, szybki wzlot na kolarskie wyżyny i nie mniej spektakularny upadek. Dziś znów...
Wszystko albo nic
Zbliżał się przecież już czas mego odjazdu. Pakowałam się ospale. Chciałam być już w swoim domu. Trochę zatrzymywano mnie ale tak naprawdę czas minął i należy zabrać się za moje sprawy warszawskie, a nagromadziło się ich sporo...Na dworze padałrzęsisty deszcz. Rozespana przygotowałam sobie śniadanie, aby po lekkim zadumaniu załatwić rzeczy niecierpiące zwłoki, odebrać korespondencję od miłej sąsiadki i starym zwyczajem z nią pogawędzić...
Albo albo Granice psychiki
Omówione tematy: jungowskie inspiracje, od psychologii do autopsychologii, archetypy w kulturze, nasze tożsamości, forum psychologii kultury.
Małżeństwo z Lyndą Winters albo pamiątka po Glorii Swanson
Typ umysłowości i styl życia opisanej tu amerykańskiej aktorki jest wcielonym banałem, o takich biografiach, prawdziwych i zmyślonych, czytaliśmy wiele razy. No tak, ale o tych sprawach pisano na ogół bardzo serio, niekiedy dramatycznie, Pieniążek natomiast po prostu setnie się bawi owym babałem. A zabawę aranżuje i prowadzi doskonale, w amerykańskiej cyganerii włącza niby to własne życie i własny portret, wystylizowany na dobrotliwego prostaczka, nieco maniakalnego pedanta i bezradnego mężczyznę, którym dyrygują wspaniałe i nieodpowiedzialne kobiety... Helena Zaworska "Twórczość 1971, nr 10"
Czekając na śnieg w Hawanie
Zmiłuj się nade mną, Panie, bo jestem Kubańczykiem. W 1962 roku Carlos Eire był jednym z 14 000 dzieci wywiezionych samolotami z Kuby. Rewolucja oddzieliła go od rodziny, ojczyzny i dzieciństwa. Wspomnienia o życiu Carlosa w Hawanie, które dobiegło końca, kiedy miał zaledwie jedenaście lat, stanowią trzon tych niezwykłych, barwnych, głęboko zapadających w pamięć wspomnień.
Czekając na śnieg w Hawanie to zarazem egzorcyzm i oda na część raju utraconego. Kuba z czasów młodości Carlosa, z jej jaszczurkami, turkusowym morzem i skąpanymi w słońcu sjestami, staje się wyspą potępienia, kiedy 1 stycznia 1959 roku palący cygara partyzant nazwiskiem Fidel Castro obala prezydenta Batistę. Nagle muzyka na ulicach zaczyna brzmieć jak ogień karabinów maszynowych. Boże Narodzenie zostaje zdelegalizowane, opozycjonizm polityczny oznacza więzienie i wielu kolegów Carlosa wyjeżdża do kraju tak odległego i niewyobrażalnego jak Stany Zjednoczone. Carlos też tam trafi i zrealizuje marzenia swojej matki, st...